Nowy Lampa, która oświetla ciasne umysły Zobacz większe

Zwierciadło uważności. Cykl czterech bardo

978-83-61740-34-6

Nowy produkt

Zwierciadło uważności to zbiór nauk dotyczących niekończącego się cyklu doświadczeń czterech bardo – życia, śmierci, stanu pośredniego i odrodzenia – z perspektywy buddyzmu tybetańskiego.

Więcej szczegółów

34,00 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Tsele Natsog Rangdrol

Zwierciadło uważności to zbiór nauk dotyczących niekończącego się cyklu doświadczeń czterech bardo – życia, śmierci, stanu pośredniego i odrodzenia – z perspektywy buddyzmu tybetańskiego. Ich celem jest zainspirowanie praktykującego i pomoc w wyzwoleniu się z iluzorycznej egzystencji – przebudzenie do pełnego oświecenia dla pożytku wszystkich istot.

Wyjaśnienia te są przejrzyste, łatwe do zrozumienia, nieprzesadnie długie. Sam tekst – zrozumiały i zawierający kluczowe zagadnienia – zawiera również bezpośrednie instrukcje, pochodzące z ustnego przekazu wykwalifikowanych mistrzów. Ja, stary Dilgo Khjentse, namówiłem mojego ucznia, Erika Pemę Kunsanga, aby przetłumaczył tę książkę na angielski. Można ufać jej słowom.
                                                                                                                 – Dilgo Khjentse Rinpocze

Autor, Tsele Natsog Rangdrol, znany jest jako jeden z najbardziej  uczonych i spełnionych mistrzów buddyjskich XVII w.

Spis treści

Wstęp Jego Świątobliwości Dilgo Khjentse
Wstęp Tulku Czieki Nimy
Przedmowa tłumacza z tybetańskiego
Podziękowania
Wprowadzenie
Prolog
1. Naturalne bardo życia
2. Bolesne bardo umierania
3. Promienne bardo dharmaty
4. Karmiczne bardo stawania się
Epilog
Posłowie od tłumacza
Appendyks: Tantry Dzogczen
Słowniczek
Ostatnie słowa Tsele Natsog Rangdrola

Fragmenty książki



Syn Khakhjaba Dordże, piętnastego Karmapy, był znany jako Dungse Dziampa Rinpocze. Najpierw niewiele praktykował, lecz przyszedł na świat w linii Karmapy, a więc był najpewniej istotą o dużych zdolnościach. Był także bratem Dziamgona Rinpocze, Drugiego Kongtrula. Przebywając w Lhasie, poważnie zaniemógł i otarł się o śmierć. Przyszedł do siebie pod okiem lekarzy, w obecności swego brata Dziamgona Rinpocze. Otrzymał wtedy od niego kluczowe instrukcje i udało mu się rozwiać wszelkie wątpliwości i oczyścić błędne rozumienie. Pozostał mu miesiąc życia i w tym czasie pilnie praktykował, osiągając takie rozpoznanie natury świadomości, że gdy w końcu zmarł, odszedł w stanie rozpoznania esencji. Na trzy dni przed śmiercią powiedział Dziamgonowi Rinpocze: „Gdy teraz odejdę, nie napotkam przeszkód. Napotkane doświadczenia nie uczynią mi żadnej krzywdy”. Dziamgon Rinpocze powiedział mi później: „Całe życie był politykiem, niewiele praktykował, ale ogromna pilność w praktyce w ciągu ostatniego miesiąca przyniosła mu wspaniałe rezultaty”.
Nauki bardo brzmią być może kolorowo i fascynująco, ale najważniejszą sprawą jest praktykowanie tu i teraz. Na co choremu lekarstwo, gdy nie umie go użyć? Bez praktyki nasze studiowanie dharmy ogranicza się do pracy intelektualnej. Gdyby wystarczyły tylko studia nad danym tematem, moglibyśmy leżeć sobie wygodnie, czytając książkę o Dzogczen. Nie da się jednak obejść naokoło praktyki i ćwiczeń.

                                                                                                                 – Ze wstępu Tulku Urgjena Rinpocze

Wszelkie widzialne obiekty – ziemia, kamienie, góry, skały – jawią się jako pozbawione materialności, o naturze tęczowego światła, czyste i lśniące. Swoją wspaniałością przekraczają wszystkie ograniczenia; są wolne od przeszkód i rozległe. Zmarłemu wydaje się, że ma ciało z poprzedniego życia. Przestrzeń we wszystkich kierunkach, w górze i na dole, przenikają tęczowe światła, a w każdym świetlnym kręgu manifestują się łagodne bóstwa wadżradhatu, takie jak pięć rodzin Zwycięzców, męscy i żeńscy bodhisattwowie; wszyscy mają cudowne ozdoby i wspaniałą ekspresję. Z centrum serca każdego z nich biegną niezwykle subtelne promienie światła, łącząc się z sercem zmarłego. Te  manifestacje są uporządkowane. Ze świetlnych promieni połączonych z sercem zmarłego emanują niezliczone subtelne sfery. Następnie doświadcza się rozpuszczenia wszystkich tych form w sobie.

                                                                                                                 – Z Rozdziału 3 – Promienne bardo Dharmaty